Po co uczyć się historii

Nierzadko uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów czy liceów (a nawet osoby dorosłe, zajmujące się już pracą zawodową) poddają w wątpliwość zasadność nauczania historii w szkole. Kontrapunktem zazwyczaj jest stwierdzenie, że historia jest witalną dziedziną wiedzy, zatem konieczne jest dla odpowiedniego rozwoju intelektualnego zajmowanie się także wzmiankowanym przedmiotem. Inni, mniej elokwentni powiadają jedynie, że historia jest ważna i basta! Jak to właściwie jest? Oczywiście, jak to zwykle bywa, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Uczniowie uważający się za humanistów będą bronić wagi opisywanej nauki argumentując, iż pomaga ona zrozumieć współczesność przez swój własny pryzmat. Umysły ścisłe uwypuklą natomiast wartość historii jako dziedziny pozwalającej na śledzenie, wyodrębnianie oraz zrozumienie pewnych procesów i zależności konstytuujących działania ludzkości. Jak pokazują przywołane przykłady, uprawianie historii – jej zgłębianie oraz wnikliwe analizowanie, jest więc przez obie naukowe strony pojmowane za sztukę cenną, a przy tym niejednokrotnie znakomicie tłumaczącą teraźniejszość. Wydaje się tym samym, iż zarzewiem konfliktu i malkontenctwa wśród uczniów nie jest więc sam przedmiot. Jak to zwykle bywa, problemem bywa w tym przypadku raczej sposób przekazywania owej wiedzy.